Dzisiaj, obiecany jakiś czas temu, tort z Myszką Miki. A w środku delikatne, ucierane ciasto waniliowe i krem na bazie malin i mascarpone.

Do przygotowania tego tortu użyłam dwóch rodzajów kremu. Był to swoisty eksperyment, ale.. tak naprawdę możecie równie dobrze przygotować tylko jeden z nich i użyć go zarówno do przełożenia ciasta jak i pokrycia boków.
Ciasto
Podane ilości wystarczają na przygotowanie dwóch blatów o średnicy 18 cm. Do tortu potrzebujemy 4 blatów, więc należy je przygotować dwukrotnie.
- 160 g masła
- 2/3 szklanki cukru
- cukier wanilinowy
- 3 duże jajka
- 170 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Piekarnik nagrzewamy do 175 st. C, grzałka górna i dolna.
Dwie tortownice, po 18 cm każda, wykładamy papierem do pieczenia (wyłącznie dno, bez boków). Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia.
Masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym, do białości. Dodajemy po jednym jajku, za każdym razem dobrze ucierając. Na koniec masa powinna być jasna i puszysta.
Odstawiamy mikser. Za pomocą szpatułki lub łyżki, delikatnie mieszamy mąkę z ubitą masą. Ciasto dzielimy na pół i przekładamy do przygotowanych foremek.
Pieczemy przez około 40 minut, lub do „suchego patyczka”. Przed przełożeniem całkowicie studzimy.
Maliny
- 500 g malin
- 2 łyżki cukru
Maliny wymieszane z cukrem zagotowujemy i gotujemy na wolnym ogniu przez około 15 min. aby odparowały. Gorące maliny przecieramy przez sito, aby oddzielić pestki*. Odstawiamy do wystudzenia.
* Finalnie powinniśmy otrzymać około 200 ml przecieru z malin.
Krem z mascarpone*
- 500 g schłodzonego serka mascarpone
- 150 g schłodzonej śmietanki 30%
- 2 łyżki cukru pudru
- ok. 100 ml przecieru malinowego
Mascarpone, śmietankę i cukier puder wrzucamy do jednej miski, ubijamy na wysokich obrotach, aż krem stanie się puszysty. Dodajemy połowę przecieru malinowego i ubijamy jeszcze przez chwilę, do wymieszania składników.
*Jeśli chcecie użyć tego kremu również do pokrycia boków tortu, należy przygotować dwie porcje.
Krem z serka śmietankowego*
- 200 g miękkiego masła
- 1 szklanka cukru pudru
- 450 g serka śmietankowego (lub mascarpone)
- 100 g białej czekolady, rozpuszczonej
- przecier malinowy (ok. 100 ml)
Masło ucieramy z cukrem pudrem do białości. Dodajemy serek śmietankowy lub mascarpone. (Będzie łatwiej połączyć całość jeśli serek wyjmiecie wcześniej z lodówki, aby się nieco ogrzał). Ucieramy całość dokładnie.
Dodajemy przestudzoną białą czekoladę. Ubijamy przez chwilę, aby składniki dokładnie się połączyły.
Dodajemy wystudzony przecier z malin.
*Z tego przepisu wychodzi duża porcja kremu. Podana ilość wystarczy na przełożenie i pokrycie boków całego tortu. Jeśli chcecie, tak jak ja, tylko pokryć boki i wierzch tortu należy przygotować połowę porcji.
Uszy
- 100 g gorzkiej czekolady
- metalowa wykrawaczka o średnicy 7 cm
Wykrawaczkę wkładamy na kilka minut do nagrzanego piekarnika. Można również podgrzać ją w gotującej się wodzie, ale wówczas należy ją dokładnie wytrzeć przed użyciem.
Ostrożnie umieszczamy wykrawaczkę na tabliczce czekolady, uważając aby się nie oparzyć – wykrawaczka będzie przez kilka chwil bardzo gorąca. Lekko dociskając wykrawamy kółko.
Czynność powtarzamy.
Polewa z czekolady
- 50 g gorzkiej czekolady + reszta czekolady pozostała po wycięciu uszu
- 2 łyżki oleju słonecznikowego lub rzepakowego
Czekoladę siekamy na drobne kawałki. Dodajemy olej. Rozpuszczamy w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej. Mieszamy do całkowitego rozpuszczenia i odstawiamy, aby czekolada nieco wystygła i zgęstniała.
Dekoracje
- 1 wafelek knoppers, przecięty na dwa trójkąty
- 1 czekolada z orzechami, pocięta w przypadkowy sposób na trójkąty różnej wielkości
- 1 opakowanie kinder bueno
- 3 czekoladowe marsy – wersja mini batoników
- 2 czekoladowe twixy, przecięte ukośnie na pół – wersja mini batoników
- około 50 g białego lukru plastycznego (na oczy)
- około 50 g czarnego lukru plastycznego (na środek oczu i nos)

Składanie tortu
- Na podstawce układamy blat ciasta. Wykładamy około 1/3 kremu z mascarpone. Przykrywamy kolejnym blatem. Czynność powtarzamy z wszystkimi czterema blatami. Ciasto można dodatkowo nasączyć, chociaż nie jest to niezbędne, ponieważ ciasto jest dosyć wilgotne.
- Przełożony tort wstawiamy do lodówki na 30 minut.
- Wierzch i boki tortu pokrywamy dwukrotnie kremem z serków. Za każdym razem chłodzimy.
- Dobrze schłodzony tort polewamy czekoladą i od razu układamy dekoracje (zanim czekolada zastygnie).
- Tort przechowujemy w lodówce. Można go wyjąć 30 min. przed krojeniem, aby nabrał temperatury pokojowej.
Smacznego!
