Dzisiaj tort komunijny księga w wydaniu bardzo uniwersalnym. Na środek tego tortu wybrałam również smak, który zadowoli, często bardzo zróżnicowane gusty gości komunijnych czy weselnych.
Zapraszam zatem na tort z kremem waniliowym oraz truskawkami i borówkami.
Biszkopt (na blachę o średnicy 20 cm x 30 cm)
- 8 jajek
- 200 g cukru
- 30 g (2 opakowania) cukru wanilinowego
- 310 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia (opcjonalnie)
Jajka wyjmujemy z lodówki przynajmniej godzinę przed pieczeniem. Dno blachy wykładamy papierem do pieczenia.
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia.
Białka bardzo dokładnie oddzielamy od żółtek i wrzucamy do misy miksera. Ubijamy je na średnich obrotach miksera, na sztywno. Kontynuując ubijanie dosypujemy powoli cukier. Cały proces ubijania białek powinien potrwać w sumie około 10-15 minut.
Do ubitych białek dodajemy żółtka i mieszamy za pomocą miksera, tylko do połączenia się składników. Następnie ręcznie mieszamy pianę z jajek z mąką. Każdorazowo dodajemy 2-3 łyżki mąki wymieszanej z proszkiem i dokładnie mieszamy.
Gotowe ciasto przelewamy do blaszki i pieczemy w piekarniku nagrzanym wcześniej (podkreślam słowo „wcześniej” ;)) do temp. 160 st.C. Do pieczenia biszkoptów używamy funkcji grzałka górna i dolna. Biszkopty nie lubią termoobiegu 🙂
Krem waniliowy
- 5 żółtek (białka można zamrozić)
- 1/2 szklanki cukru
- cukier wanilinowy
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 3 łyżki mąki pszennej
- 1/2 litra mleka
- 250 g masła (miękkiego)
Mleko zagotowujemy w garnku.
Jajka ucieramy mikserem przez 5 minut, razem z cukrem i cukrem wanilinowym. Następnie dodajemy mąkę pszenną i ziemniaczaną i bardzo dokładnie mieszamy.
Gorącym mlekiem zalewamy żółtka, mieszając aż się wszystko połączy. Budyń przelewamy z powrotem do garnka i zagotowujemy cały czas mieszając.
Wyłączamy ogień. Do gorącego budyniu dodajemy 50 g masła. Mieszamy.
Gotowy budyń przykrywamy szczelnie folią spożywczą (tak, aby dotykała powierzchni budyniu) i studzimy.
Miękkie masło ucieramy mikserem do białości. Dodajemy po łyżce wystudzonego budyniu i ucieramy do momentu, aż krem będzie jednolity (nie będzie w nim grudek).
Nasączenie
- 500 ml przegotowanej wody
- 2 łyżki cukru
- sok z cytryny (do smaku)
Wszystkie składniki mieszamy razem. Odstawiamy
Owoce
- 300 g świeżych truskawek
- 300 g borówki
Ganache z białej czekolady
- 500 g białej czekolady
- 200 g śmietanki 30%
- 100 g masła
Czekoladę siekamy drobno. Dodajemy resztę składników. Rozpuszczamy w kapieli wodnej lub w mikrofalówce.
Ganache najlepiej przygotować jest 8-10 godzin przed użyciem i zostawić na blacie kuchennym do zastygnięcia. Po tym czasie krem w naturalny sposób osiąga właściwą konsystencję do powlekania tortu.
Składanie tortu
- Blat biszkoptu nasączamy.
- Za pomocą rękawa cukierniczego napełnionego kremem robimy „brzeg” który odizoluje owoce.
- Wykładamy umyte, pokrojone owoce.
- Układamy resztę kremu. Wyrównujemy.
- Przykrywamy drugim blatem biszkoptowym. Nasączamy.
- Wstawiamy do lodówki na 15 – 30 minut, aby krem stężał.
- Połową ganache smarujemy wierzch i boki tortu. Chłodzimy przez 15 min w lodówce.
- Nakładamy drugą warstwę ganache. Wyrównujemy. Chłodzimy 10-15 minut.
- Około 1 kg lukru plastycznego rozwałkowujemy. Przykrywamy tort.
- Zaznaczamy środek „księgi” oraz kartki na bokach.
- Za pomocą lukru królewskiego robimy napis (przepis na lukier TUTAJ)
- Układamy przygotowane dekoracje.
Ten tort przejechał z nami, w bagażniku samochodu, bez najmniejszego uszczerbku około 300 km. (Jechaliśmy w ciepły, majowy dzień).
Jeśli zatem szukacie przepisu na tort, który sprawdzi się w trudnych warunkach, mogę polecić ten przepis z czystym sumieniem 😁.


