Biszkopt
(na tortownicę o średnicy 20-21 cm)
- 7 jaj
- 7 łyżek wody
- 3/4 szklanki cukru (80 g)
- 1 szklanka mąki (120 g)
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej (45 g)
- 5 łyżek kakao (50 g)
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
Przygotowanie
Jajka do biszkoptu powinny przebywać przez co najmniej godzinę w temperaturze pokojowej. Jeśli nie macie wprawy w pieczeniu biszkoptów, polecam obejrzeć lub przeczytać teorię TUTAJ.
Dno tortownicy, w której pieczemy biszkopt, wykładamy papierem do pieczenia. Przypominam: boki tortownicy zostawiamy suche, nie należy ich natłuszczać.
Piekarnik nagrzewamy do 175 st. C. Do pieczenia biszkoptów używamy grzałki górnej i dolnej, bez termoobiegu.
Białka bardzo starannie oddzielamy od żółtek i ubijamy „na sztywno”. (Jak wygląda piana w tej konsystencji, sprawdzicie TUTAJ).
Następnie powoli dosypujemy cukier, cały czas ubijając. Kontynuujemy ubijanie do momentu, gdy cały cukier się rozpuści, a piana będzie sztywna i błyszcząca.
(Cały proces ubijania powinien wam zająć około 12-15 minut). Gdy piana jest już ubita, dodajemy do niej najpierw wodę, chwilę ubijając. Następnie żółtka. Mieszamy na najniższych obrotach miksera (można również łyżką) tylko do chwili, gdy całość się połączy.
Mąkę pszenną, ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia mieszamy razem w oddzielnej misce. Najszybciej zrobicie to za pomocą rózgi cukierniczej. Następnie drobnym sitkiem przesiewamy do ubitej piany po 2-3 łyżki mieszanki.
Mąkę mieszamy bardzo dokładnie z pianą. Gdy dosypaną partię mąki wymieszamy już na tyle, że nie widać drobinek suchego proszku, dodajemy kolejną.
Do mieszania używamy drewnianej łyżki, szpatułki bądź czegokolwiek, czym jest wam wygodnie. Pod żadnym pozorem nie próbujcie natomiast robić tego mikserem. Skutek takich działań będzie taki, że piana opadnie, a biszkopt będzie niski, twardy i niewyrośnięty.
Gdy wymieszamy już całą mąkę z pianą, gotowe ciasto przelewamy do przygotowanej blaszki i pieczemy około 40 minut bądź dłużej, jeśli patyczek zanurzony w cieście wychodzi mokry.
Aby biszkopt można było przekroić, musicie go wcześniej całkowicie wystudzić.
(Można go upiec 1-2 dni wcześniej i przechowywać szczelnie zawinięty w folię, po wcześniejszym wystudzeniu).

Nasączenie
- około 350 ml soku z wiśni (1 i 1/2 szklanki)
- sok z cytryny*
- cukier*
- kieliszek wiśniówki (można pominąć, jeśli tort będą jadły dzieci, aczkolwiek zachęcam do dodania, ponieważ znacząco poprawia ona smak tortu ?)
*tylko jeśli potrzeba „doprawić” sok z wiśni
Wszystkie składniki mieszamy. Ilość poszczególnych dodatków (cytryny i cukru) zależy od waszego gustu i smaku soku, który posiadacie. Całość powinna być lekko słodka, wyraźnie kwaśna i z mocno wyczuwalnym smakiem alkoholu (pod warunkiem oczywiście, że nie jest to tort dla dzieci ?).
Bita śmietana
- 1 l dobrze schłodzonej śmietanki 30%
- 4 łyżki cukru
- 3 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 1/3 szklanki wody
500 ml (połowę) śmietanki ubijamy z dwiema łyżkami cukru. Gdy śmietanka będzie już prawie ubita, dodajemy połowę przygotowanej żelatyny. Ubijamy jeszcze przez chwilę.
Tak przygotowaną śmietanką przekładamy tort.
W identyczny sposób ubijamy drugą część śmietanki, ale robimy to dopiero wówczas, gdy cały tort jest zastygnięty i gotowy do dekoracji.
Dodatkowo
- około 500 g wiśni w zalewie
Można użyć również wiśni mrożonych, wcześniej wypestkowanych, które zagotowujemy z 2-3 łyżkami cukru, podlewając 1/2 szklanki wody i sokiem z 1/2 cytryny.
Gotujemy je do momentu, aż będą całkowicie rozmrożone, przez około 10-15 minut. Następnie całkowicie studzimy.
Składanie tortu
- W rancie tortownicy, w której piekł się biszkopt, układamy pierwszy blat biszkoptowy. Obficie nasączamy go przygotowanym ponczem. Wykładamy połowę wiśni i przykrywamy połową bitej śmietany.
- Następnie na wierzchu układamy drugi blat biszkoptu, leciutko dociskając, aby dokładnie przylegał do bitej śmietany. Ponownie nasączamy.
- Wykładamy drugą część wiśni (pozostawiając 2-3 łyżki do dekoracji) i przykrywamy resztą bitej śmietany.
- Układamy trzeci blat i również obficie nasączamy.
- Tort odkładamy do lodówki na co najmniej godzinę, ale można go zostawić w lodówce nawet całą noc, aby dobrze zastygł.
- Zanim wyjmiemy zastygnięty tort z lodówki, ubijamy drugą część śmietany.
- Tort wyjmujemy z rantu i pokrywamy grubą warstwą śmietany. Wyrównujemy „z grubsza”, nie musimy tego robić bardzo starannie.
- Za pomocą łyżki robimy wzorek na torcie, zagłębiając koniec łyżki w śmietanie (do obejrzenia TUTAJ).
- Tort wstawiamy do lodówki na 15 minut.
Smacznego!
