Tort makowo-pomarańczowy to oryginale połączenie smaków oraz piękny wygląd, zarówno w środku, jak i na zewnątrz.
Najlepsze jest to, że efekt taki osiągacie stosunkowo niewielkim nakładem pracy. Pamiętajcie, że zarówno makowy spód, jak i dekoracje możecie przygotować z wyprzedzeniem, dzięki czemu łatwiej będzie wam zaplanować pracę nad tortem.

Spód makowy
- 850 g gotowej masy makowej
- 200 g zmielonych bakalii (orzechów, migdałów, wiórek kokosowych w dowolnych proporcjach)
- 6 łyżek kaszy manny
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 5 dużych jaj
Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C, grzałka górna i dolna. Tortownicę o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia.
Masę makową umieszczamy w misie miksera. W oddzielnej misce mieszamy zmielone bakalie, kaszę i proszek do pieczenia.
Mak ucieramy mikserem dodając po jednym jajku i po kilka łyżek suchych składników, na zmianę, cały czas ubijając. Gdy składniki się dobrze połączą wylewamy je do tortownicy i wstawiamy do piekarnika na około 45-50 minut.
Po upieczeniu całkowicie studzimy.
Warstwa pomarańczowa
- 2 duże pomarańcze
- 1 galaretka pomarańczowa (najlepiej bez żelatyny, deserowa z Delecty)
Pomarańcze filetujemy (wycinamy cząstki pomarańczy, tak aby nie pozostała na nich biała skórka). Przygotowane pomarańcze wraz z sokiem, który wycieknie w trakcie filetowania umieszczamy w garnku i podgrzewamy do zagotowania. Następnie wyłączamy ogień i dodajemy galaretkę. Mieszamy i odstawiamy na bok na czas przygotowania bitej śmietany.
Wersja dla klasycznej galaretki z żelatyną
Galaretkę pomarańczową rozpuszczamy w 2/3 szklanki gorącej wody. Rozpuszczoną galaretkę wlewamy do podgrzanych pomarańczy. Studzimy i odstawiamy do zastygnięcia.
Jeśli jesteście w stanie kontrolować na bieżąco stan zastygnięcia galaretki, za ubijanie bitej śmietany zabieramy się w momencie, gdy galaretka będzie miała konsystencję frużeliny (bądź gęstego kisielu).
Możecie również przelać gęstniejącą galaretkę do tortownicy szczelnie wyłożonej folią spożywczą i odstawić ją do całkowitego zastygnięcia. Wówczas pomarańczową warstwę możecie przygotować z dużym wyprzedzeniem.
Bita śmietana
- 3 szklanki (750 ml) śmietanki 30%, bardzo dobrze schłodzonej
- 1/2 szklanki mleka skondensowanego słodzonego (lub 3 płaskie łyżki cukru)
- 3 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 1/3 szklanki gorącej wody i przestudzone
Śmietankę ubijamy dodając mleko skondensowane (lub cukier). Cukier dodajemy na początku ubijania śmietanki, aby zdążył się rozpuścić. Mleko skondensowane, podobnie jak cukier puder można dodać w dowolnym momencie ubijania.
Gdy śmietanka będzie już ubita wlewamy żelatynę i ubijamy na szybkich obrotach jeszcze przez chwilę, aby dobrze wymieszać żelatynę.
Składanie tortu:
Makowy blat ścinamy około 5 mm, aby go wyrównać. Umieszczamy go w tortownicy o średnicy 26 cm, dzięki czemu bita śmietana znajdzie się również na bokach całego tortu.
Połowę bitej śmietany wykładamy na ciasto makowe. Uderzamy kilka razy o blat kuchenny, aby masa szczelnie wypełniła boki.
Następnie bardzo delikatnie układamy warstwę pomarańczy i przykrywamy drugą warstwą bitej śmietany. (Zarówno pomarańcze, jak i bitą śmietanę nakładamy po łyżce obok siebie, dzięki czemu warstwy się nie pomieszają, tylko pozostaną jednolite.)
Wierzch ciasta wyrównujemy i całość wkładamy na kilka godzin (lub na całą noc) do lodówki. Można również, w wersji ekspresowej, włożyć ciasto na godzinę lub półtorej do zamrażalnika, aby przyśpieszyć proces zastygania ciasta.
Polewa
- 300 g białej czekolady (połamanej na kawałki)
- 100 g masła
- 6 łyżek mleka
- 300 g cukru pudru
Czekoladę, masło i mleko wrzucamy do miski umieszczonej nad garnkiem z wrzącą wodą. Rozpuszczamy. Gdy masa jest już płynna dodajemy cukier puder i nadal podgrzewając mieszamy, aż polewa stanie się jednolita.
Schłodzony tort wyjmujemy z tortownicy. Powoli, małymi partiami nakładamy polewę, pamiętając aby nie naciskać zbyt mocno na ciasto. Ma powstać coś na wzór nieregularnej skorupki dookoła bitej śmietany.



