Pyszny… delikatny i leciutki biszkopt z roladkami to propozycja na świąteczny obiad, ciasto na niedzielę czy dowolną inną okazję 😉.

Biszkopt
- 5 dużych jajek
- 2 łyżki zimnej wody
- 2/3 szklanki cukru
- 4 łyżki mąki tortowej (pełne)
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
dodatkowo
- słoiczek dowolnego dżemu (ok. 250 g)
Jajka wyjmujemy z lodówki co najmniej 1 godzinę przed pieczeniem.
Przygotowujemy okrągłą tortownicę o średnicy 29 cm (26-28 cm też będzie OK) oraz prostokątną blachę o wymiarach 25 cm x 35 cm (mniej więcej).
Dno tortownicy i blachę wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do temp. 165 st. C (grzałka górna i dolna, bez termoobiegu).
Mąkę tortową i ziemniaczaną mieszamy dokładnie razem z proszkiem do pieczenia.
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy „na sztywno” razem z dwiema łyżkami zimnej wody. Następnie, cały czas ubijając, dosypujemy powoli cukier. Kontynuujemy ubijanie jeszcze przez około 10 minut.
Gdy piana z białek jest już dobrze ubita, zmniejszamy obroty miksera do najniższych i dodajemy żółtka. Miksujemy tylko do momentu, aż wszystko się połączy.
Powoli, po 1-2 łyżki, dosypujemy mąkę z proszkiem. Delikatnie mieszamy, najlepiej za pomocą drewnianej łyżki lub szpatułki. Gdy całość jest już wymieszana, przelewamy 2/3 ciasta do prostokątnej blachy, a 1/3 ciasta do tortownicy. Wyrównujemy powierzchnię ciasta i wstawiamy do gorącego piekarnika.
Pieczemy około 20 minut.
Upieczone biszkopty wyjmujemy z piekarnika. Okrągły odstawiamy do wystudzenia, natomiast prostokątny od razu wyjmujemy na czystą kuchenną ściereczkę. Zdejmujemy papier do pieczenia i zwijamy biszkopt w rulon, wzdłuż dłuższego boku. Odstawiamy do wystudzenia.
Wystudzoną roladę rozwijamy delikatnie i środek smarujemy dżemem. Zwijamy ponownie.
Poncz
- 1 szklanka przegotowanej wody
- 2 płaskie łyżeczki cukru
- sok z 1/2 cytryny
Wszystkie składniki mieszamy razem i odstawiamy na bok do ewentualnego wystudzenia.
Galaretka
- 2 galaretki cytrynowe lub brzoskwiniowe
- ok. 3 i 1/2 szklanki gorącej wody
Galaretkę rozpuszczamy w gorącej wodzie i odstawiamy, aby wystygła.
Krem
- budyń śmietankowy, bez cukru (ok. 40 g)
- 400 ml mleka (2 x 2/3 szklanki)
- 2 płaskie łyżki cukru
- 125 g miękkiego masła
- 200 g śmietanki 36%, schłodzonej
- cukier wanilinowy
- 3 łyżeczki żelatyny, rozpuszczone w 1/3 szklanki gorącej wody
Połowę mleka przelewamy do garnka, dodajemy 2 łyżki cukru i zagotowujemy. W reszcie mleka mieszamy proszek budyniowy, wlewamy go do zagotowanego mleka i gotujemy jeszcze przez 2-3 minuty.
Ugotowany budyń przykrywamy folią spożywczą (tak aby dotykała całej powierzchni budyniu) i odstawiamy do wystudzenia.
Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, studzimy.
Miękkie masło ubijamy na puszystą masę, następnie po łyżce dodajemy wystudzony budyń. Gotową masę odstawiamy na bok, na czas przygotowywania bitej śmietany.
Schłodzoną śmietankę ubijamy z cukrem wanilinowym, następnie dodajemy rozpuszczoną żelatynę i ubijamy jeszcze tylko przez chwilę, aby żelatyna rozmieszała się ze śmietanką.
Obie masy (budyniową i ubitą śmietankę) mieszamy razem, używając do tego najwolniejszych obrotów miksera. Mieszamy tylko do momentu, aż masa będzie jednolita.
Składanie ciasta
- Przygotowaną wcześniej roladę biszkoptową kroimy na kawałki grubości około 1 cm. Układamy je na dnie tortownicy o średnicy 29 cm (28-26 cm też będzie OK), można je lekko „ścisnąć”, aby nie było dużych przerw między nimi.
- Roladki zalewamy ok. 1/3 przygotowanej galaretki. Wstawiamy na chwilę do lodówki, aby galaretka nieco stężała. Następnie na roladki wykładamy całość przygotowanego kremu.
- Krem przykrywamy okrągłym blatem biszkoptowym, który nasączamy, używając przygotowanego wcześniej ponczu. (Biszkopt jest bardzo delikatny, więc niekoniecznie musicie zużyć całą ilość ponczu).
- Ciasto wstawiamy na minimum 3-4 godziny do lodówki.
- Po tym czasie delikatnie oddzielamy nożem brzegi ciasta od tortownicy i odwracając tortownicę do góry dnem, wykładamy ciasto na talerz lub podkład, tak aby roladki były teraz na górze.
- Zapinamy znów obręcz tortownicy dookoła ciasta i wylewamy resztę galaretki. (Dobrze jest, aby galaretka była już gęstniejąca, dzięki temu nie spłynie bokami, tylko cała zatrzyma się na wierzchu ciasta).
- Odstawiamy do zastygnięcia, najlepiej na całą noc.