Przepis na pączki z obwódką
na 12-14 pączków
- 3 pełne szklanki „z górką” mąki pszennej typ 450-500 (500 g)
- 1 szklanka mleka (250 ml)
- 25 g świeżych drożdży (lub 1 opakowanie – 7 g suszonych)
- 5 łyżek cukru (ok. 60 g)
- 2 jajka L + 1 żółtko
- 60 g roztopionego masła
- 1 łyżka spirytusu lub wódki (15 g)
- szczypta soli
dodatkowo
- olej lub smalec do smażenia
- marmolada lub krem pistacjowy do nadziewania
Rozczyn
- Wszystkie składniki do pączków powinny mieć temperaturę pokojową.
- Masło roztop i wystudź. Mleko podgrzej tak, aby było lekko ciepłe – najlepiej letnie, nie gorące.
- Ze świeżych drożdży zrób najpierw rozczyn: drożdże rozkrusz, dodaj 1 łyżkę cukru i całość wymieszaj do momentu, aż drożdże zrobią się płynne. Następnie dolej mniej więcej połowę ciepłego mleka i dodaj 2-3 pełne łyżki mąki. Całość wymieszaj dokładnie. Następnie rozczyn odstaw na 15 minut, aby lekko zgęstniał. Wszystkie składniki do rozczynu weź z tych odmierzonych do ciasta.
- Drożdże suszone wymieszaj ze szklanką letniego mleka i odstaw na 10 minut.
Wykonanie ciasta
- Do misy miksera wsyp przesianą mąkę, dodaj cukier i sól. Następnie dodaj jajka i żółtka, rozczyn i pozostałe mleko oraz spirytus (lub wódkę). Całość wyrabiaj na średnich obrotach miksera przez 5 minut. Następnie dolej roztopione i przestudzone masło i wyrabiaj ciasto kolejne 5-7 minut do momentu, aż będzie gładkie i elastyczne. Ciasto możesz też wyrobić ręcznie.
- Wyrobione ciasto przykryj ściereczką i odstaw do wyrastania na 1 – 1,5 godziny. Ciasto w tym czasie powinno podwoić swoją objętość.
- Kiedy ciasto wyrośnie, przełóż je na blat, krótko zagnieć, następnie podziel na 12-14 równych części lub odważ po 70 g ciasta.
- Z każdego z kawałków ciasta uformuj pączki: kawałek ciasta najpierw rozpłaszcz lekko, następnie sklejaj do środka jak sakiewkę, formując okrągłą bułeczkę. W kolejnym kroku odwróć ją łączeniem do dołu na suchej stolnicy lub blacie bez mąki. Następnie nakryj dłonią i wykonując kuliste ruchy uformuj okrągłego pączka. Jego wierzch powinien być gładki i napięty a spód wyraźnie sklejony i połączony. Uformowane pączki ułóż na omączonej stolnicy lub posypanej mąką ściereczce, przykryj i zostaw na 20-30 minut do ponownego wyrastania.
Smażenie
- W trakcie, gdy pączki wyrastają, zacznij nagrzewać tłuszcz. Może to być olej lub smalec. Ja używam mieszanki obu tych tłuszczy. Tłuszczu w naczyniu powinno być tyle, aby pączki mogły w nim swobodnie pływać. Pączki możesz smażyć, gdy tłuszcz osiągnie temperaturę 175-180 st. C.
- Jeśli nie masz termometru, wrzuć do nagrzanego tłuszczu kawałek ciasta pączkowego. Ciasto powinno prawie natychmiast zacząć się pienić i wypłynąć na powierzchnię, jednocześnie pozostając jasne. Jeśli ciasto się od razu rumieni na złoto temperatura jest zbyt wysoka, jeśli ciasto nie wypływa od razu, temperatura jest zbyt niska.
- Pączki wrzucaj na rozgrzany tłuszcz, tak jak wyrastały, czyli łączeniem do dołu. Garnek z tłuszczem przykryj pokrywką i smaż pączki przez około 2 minuty.
- Następnie zdejmij pokrywkę, trzymając ją poziomo nad garnkiem, aby skroplona na pokrywce woda nie wpadła do tłuszczu, bo zacznie mocno strzelać. Pączki odwróć i smaż je już bez przykrycia przez kolejne 2 minuty.
- Usmażone pączki wyjmij na ręcznik papierowy i pozwól im chwilę przestygnąć, zanim zaczniesz je nadziewać.
Lukier do pączków
- 1 szklanka cukru pudru (ok. 100-120 g)
- 3-4 łyżki gorącej wody
- Składniki wymieszaj razem na gładką pastę, w razie potrzeby dodając więcej wody lub cukru.
- Od razu po przygotowaniu lukru polukruj nim pączki.
Krem pistacjowy
- 350 ml mleka (ok. 1,5 szklanki)
- 1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru (40 g)
- ok. 150 g kremu pistacjowego lub ok. 100 g pasty pistacjowej (do smaku)
- Połowę mleka przelej do garnka i zagotuj, mieszając od czasu do czasu. W drugiej części rozmieszaj budyń.
- Rozmieszany budyń wlej do zagotowanego mleka i mieszając, całość zagotuj. Gorący budyń przykryj folią i wystudź.
- Następnie dodaj do niego krem pistacjowy i całość krótko wymieszaj.
- Gotowym kremem możesz napełniać pączki.
- Uwaga: z racji tego, że pączków nie przechowujesz w lodówce, krem następnego może zrobić się nieco rzadszy (zależeć to będzie od budyniu oraz użytej pasty/kremu pistacjowego).
